Strona g│ˇwna
Krˇtka historia
O stowarzyszeniu
Nasze spotkania
Zjazdy i konferencje
Wziŕliťmy udzia│
Sprawiedliwi WÂrˇd Narodˇw Žwiata
Program Edukacyjny
Nasi dobrodzieje i sponsorzy
Psychoterapia
S│owo pisane: my i o nas
AktualnoÂci


Banner Wystawy Moi ┼╗ydowscy Rodzice Moi Polscy Rodzice


Wyszukiwarka
Do poni┼╝szego okna prosz─Ö wpisa─ç poszukiwane s┼éowo, po czym nacisn─ů─ç przycisk szukaj:



Lista Sendlerowej - reporta┼╝ z 2001 roku

Magdalena Grochowska
2008-05-12

┼Üni jej si─Ö do dzi┼Ť, ┼╝e rodzice nie chc─ů odda─ç dziecka. A┬ánast─Öpnego dnia ich mieszkanie jest ju┼╝ puste.

    
Fot. Adam Kozak / AG Fot. Maciej Zienkiewicz / AG


Fot. Igor Morye / AG


Fot. Maciej Zienkiewicz / AG

       Posłuchaj:
- Plik MP3 - Mówi Irena Sendlerowa - fragment reportażu "Po tamtej stronie" autorstwa Cezarego Galka z Radia Zachód (IAR, 00:54 0,41 MB) (12-05-08, 10:57)

       Raporty:
- Irena Sendlerowa (1910-2008)

U si├│str felicjanek w┬áOtwocku za bardzo rzuca┼é si─Ö w┬áoczy - by┼é najstarszy i┬ájego ruda g┼éowa stercza┼éa ponad g┼éowami dzieci. Irena zadepeszowa┼éa do Turkowic ko┼éo Lublina, do si├│str s┼éu┼╝ebniczek: "Mam now─ů odzie┼╝".

By┼é rok 1943. Kilka miesi─Öcy wcze┼Ťniej o┼Ťmioletni Micha┼é wyszed┼é z┬ágetta wraz z┬árodzicami. Jego matk─Ö Irena zarekomendowa┼éa jako dobr─ů s┼éu┼╝─ůc─ů, katoliczk─Ö w┬ápewnym otwockim domu. Uratowa┼éa si─Ö. Micha┼é prze┼╝y┼é wojn─Ö w┬áTurkowicach. Prof. Micha┼é G┼éowi┼äski, historyk i┬áteoretyk literatury, jest jednym z┬á2500 dzieci ┼╝ydowskich uratowanych przez referat dzieci─Öcy ┼╗egoty, kt├│rego kierowniczk─ů by┼éa Irena Sendlerowa.


We┼║cie mnie za r─Öce

Katarzyna Meloch, inne dziecko z┬áTurkowic. Twarz zas┼éoni┼éa r─Ökami i┬ás┼éucha. Jest 24 maja 2001 r., siedziba Gminy ┼╗ydowskiej w┬áWarszawie. Ameryka┼äskie uczennice graj─ů sw─ů sztuk─Ö "┼╗ycie w┬ás┼éoiku" dla grupki uratowanych z┬áHolocaustu i┬áparu Sprawiedliwych.

Kto┼Ť wcze┼Ťniej czyta┼é maszynopis sztuki i┬ázwr├│ci┼é uwag─Ö na dwa naiwne b┼é─Ödy. "Wezm─Ö pa┼ästwa dzieci i┬ápowiem stra┼╝nikom, ┼╝e one maj─ů tyfus i┬ámusz─Ö umie┼Ťci─ç je w┬ászpitalu" - m├│wi w┬ásztuce Irena do pani Rosner. Za takie t┼éumaczenie dosta┼éaby w┬ábramie getta kul─Ö.

Przyjaci├│┼éka b┼éaga Iren─Ö, by nie sz┼éa do getta, bo nara┼╝a ┼╝ycie. "Mam papiery (...), jestem Polk─ů i┬áchrze┼Ťcijank─ů" - odpowiada ufnie Irena. Jednak teraz, w┬ásali Gminy ┼╗ydowskiej, naiwno┼Ť─ç niknie. Elizabeth, kt├│ra gra Iren─Ö, zagarnia ramionami powietrze: - Dzieci, we┼║cie mnie za r─Öce, po┼╝egnajcie si─Ö z┬ámam─ů i┬áz tat─ů! Cisza; m─Ö┼╝czy┼║ni i┬ákobiety maj─ů szkliste oczy. - Przypomnia┼éam sobie moment, gdy ┼╝ydowska piel─Ögniarka wyprowadza┼éa mnie z┬áwarszawskiego getta - m├│wi potem Katarzyna Meloch czterem ameryka┼äskim uczennicom.


W ko┼╝uchu m─Ö┼╝a

Warszawa, rok 1912. Dwuletnia Irena ma koklusz, dusi si─Ö. Ojciec Stanis┼éaw Krzy┼╝anowski jest lekarzem w┬ászpitalu ┼Ťw. Ducha. B┼éaga laryngologa o┬áratunek dla dziecka. Doktor Erbrich pr├│cz lek├│w zaleca natychmiastowy wyjazd do Otwocka, gdzie klimat sprzyja leczeniu chor├│b p┼éuc.

Stanis┼éaw otwiera praktyk─Ö lekarsk─ů w┬áOtwocku, ale jako nieznany lekarz ma ma┼éo pacjent├│w - g┼é├│wnie ┼╝ydowsk─ů biedot─Ö i┬ách┼éop├│w. Tej pierwszej zimy Krzy┼╝anowscy klepi─ů bied─Ö. ┼╗ona Janina sprzedaje palto. Na spacer wychodzi w┬áko┼╝uchu m─Ö┼╝a wieczorami.

Odwiedzaj─ů ich siostra ojca i┬ájej m─ů┼╝ - Maria i┬áJan Karbowscy. On - in┼╝ynier komunikacji - dorobi┼é si─Ö maj─ůtku w┬áRosji, buduj─ůc koleje. Teraz postanawia kupi─ç w┬áOtwocku budynek z┬ározleg┼éym parkiem przy ulicy Chopina, obiekt ┼Ťwietnie nadaje si─Ö na sanatorium. Karbowscy przekazuj─ů go w┬áu┼╝ytkowanie Krzy┼╝anowskim. Stanis┼éaw organizuje w┬ánim sanatorium dla gru┼║lik├│w.

Mieszkaj─ů przy sanatorium, Irena bawi si─Ö z┬ádzie─çmi z┬áokolicy i┬áwkr├│tce m├│wi po ┼╝ydowsku. Pami─Öta, jak ojciec j─ů tuli. Ciotki m├│wi─ů: - Nie rozpuszczaj jej, Stasiu, co z┬ániej wyro┼Ťnie! A┬áojciec: - Nie wiadomo, jak potoczy si─Ö jej ┼╝ycie. Mo┼╝e te pieszczoty b─Öd─ů jej najmilszymi wspomnieniami?


Pami─Ötaj, ile serca

W ksi─ů┼╝kach o┬áOtwocku Stanis┼éaw Krzy┼╝anowski odnotowany jest jako wybitny dzia┼éacz spo┼éeczny. Socjalista. W┬á1905 r.┬áusuni─Öty z┬áWydzia┼éu Medycznego Uniwersytetu Warszawskiego za udzia┼é w┬ástrajkach szkolnych. Przeni├│s┼é si─Ö na medycyn─Ö do Krakowa. Relegowany za dzia┼éalno┼Ť─ç polityczn─ů. Studia sko┼äczy┼é w┬áCharkowie. Typ Judyma.

- Wsp├│┼étworzy┼é t─Ö wspania┼é─ů formacj─Ö demokratycznej, spo┼éecznikowskiej, lewicuj─ůcej inteligencji - m├│wi prof. Micha┼é G┼éowi┼äski. - Z┬átej post─Öpowej inteligencji wywodzi si─Ö pani Irena.

Pod koniec pierwszej wojny ┼Ťwiatowej w┬áOtwocku szala┼é tyfus. Stanis┼éaw walczy┼é z┬áepidemi─ů; zmar┼é na tyfus w┬álutym 1917 r.┬áNa cmentarzu ┼╝egna┼éy go t┼éumy ┼╗yd├│w. Kilka dni p├│┼║niej Janin─Ö odwiedzili przedstawiciele otwockiej Gminy ┼╗ydowskiej.

- Z┬áwdzi─Öczno┼Ťci dla pana doktora, ┼╝e nas leczy┼é, Gmina b─Ödzie wyp┼éaca┼éa stypendium pani c├│rce, Irenie, do czasu jej pe┼énoletno┼Ťci. Janina nie skorzysta┼éa z┬átej propozycji. - Mam 27 lat i┬ásama zapracuj─Ö na jej wykszta┼écenie - odpowiedzia┼éa. C├│reczce przykaza┼éa: - Pami─Ötaj, ile serca oni ci okazali.


Pohulajcie w Warszawie

W czwartkowe popo┼éudnie, 24 maja, ameryka┼äskie uczennice siad┼éy na pod┼éodze u┬ást├│p Ireny. Bra┼éa je za r─Öce i┬ág┼éaska┼éa. - Jeste┼Ťcie m─ůdre i┬ádzielne - m├│wi┼éa - siejecie dobro. Czeka was wielka praca, bo ┼Ťwiat potrzebuje dobra. Kocham was.

Przywioz┼éy Irenie b┼é─Ökitn─ů koszul─Ö z┬ápodpisami m┼éodzie┼╝y ze szko┼éy w┬áUniontown, paczuszk─Ö list├│w od uczni├│w i┬áserce z┬ár├│┼╝owego papieru. Chcia┼éy wr─Öczy─ç kopert─Ö z┬ápieni─Ödzmi. Zbiera┼éy je do s┼éoika, gdy gra┼éy w┬áStanach swoj─ů sztuk─Ö "┼╗ycie w┬ás┼éoiku". Irena odm├│wi┼éa. - Pohulajcie sobie za te pieni─ůdze w┬áWarszawie - za┼╝artowa┼éa.


Zbyt czerwona

Po ┼Ťmierci Stanis┼éawa Krzy┼╝anowskiego Karbowscy sprzedaj─ů sanatorium w┬áOtwocku. W┬á1920 r.┬áJanina z┬ác├│rk─ů wyje┼╝d┼╝aj─ů do Warszawy. Matka Ireny robi na zam├│wienie kwiaty z┬ápapieru i┬áhaftuje serwety. Mimo pomocy braci Janiny ┼╝yj─ů w┬ábiedzie. W┬á1931 r.┬ám┼éodziutka Irena wychodzi za m─ů┼╝ za Mieczys┼éawa Sendlera, studenta filologii klasycznej Uniwersytetu Warszawskiego. - Mama chcia┼éa jak najszybciej uniezale┼╝ni─ç si─Ö od wuj├│w - opowiada c├│rka Janka Zgrzembska. Rozdzieli ich wojna - on sp─Ödzi te lata w┬áoflagu w┬áWoldenbergu, ona - w┬ákonspiracji. Rozejd─ů si─Ö.

Jest pocz─ůtek lat 30. Irena studiuje polonistyk─Ö na Uniwersytecie Warszawskim. Dzia┼éa w┬álewicuj─ůcym Zwi─ůzku M┼éodzie┼╝y Demokratycznej. Na wyk┼éadach stoi - na znak protestu wobec getta ┼éawkowego dla ┼╗yd├│w. Boj├│wkarz ONR-u szturcha pa┼ék─ů jej przyjaci├│┼ék─Ö: - Dlaczego stoisz? - Bo jestem ┼╗yd├│wk─ů. - A┬ádlaczego ty stoisz? - Bo jestem Polk─ů - odpowiada Irena i┬ádostaje od ONR-owca w┬átwarz.

Skre┼Ťla w┬áindeksie stempel z┬áliter─ů A┬áoznaczaj─ůcy aryjsko┼Ť─ç. Zawieszaj─ů j─ů za to w┬áprawach studentki. - Dobrze, dziecko, zrobi┼éa┼Ť, bo getto ┼éawkowe to ha┼äba dla uniwersytetu, wracaj na wyk┼éady - ratuje j─ů prof. Tadeusz Kotarbi┼äski, kierownik I┬áKatedry Filozofii, kt├│ry akurat zast─Öpuje nieobecnego rektora.

Irena wstępuje do PPS. Skończy studia, ale nie dostanie pracy w żadnej warszawskiej szkole. - Przyszła opinia z uniwersytetu - mówi jej kurator - pani jest zbyt czerwona!


Jeden ┼Ťled┼║ dla sze┼Ťciorga

Gmach Wolnej Wszechnicy Polskiej przy Opaczewskiej 2a (dzi┼Ť Banacha). Od 1925 r.┬áprzy WWP dzia┼éa┼éo Studium Pracy Spo┼éeczno-O┼Ťwiatowej. Z┬átym ┼Ťrodowiskiem wsp├│┼épracowa┼éa Irena w┬álatach 1932-35.

Wszechnica kszta┼éci┼éa wielu m┼éodych robotnik├│w i┬ách┼éop├│w. W┼Ťr├│d kadry wybitni naukowcy o┬áliberalnych pogl─ůdach: Krzywicki, Czarnowski, G─ůsiorowska. "┼╗adne anty┼╝ydowskie hece nie by┼éy w┬átej uczelni dopuszczone" - opowiada┼éa po latach profesor historii Natalia G─ůsiorowska. Raz wpad┼éa do gmachu boj├│wka ONR-u - kilkudziesi─Öciu osi┼ék├│w z┬ákastetami. Studenci odci─Öli im odwr├│t i┬ápolali wod─ů z┬áhydrant├│w.

Tw├│rczyni─ů Studium Pracy Spo┼éeczno-O┼Ťwiatowej by┼éa prof. Helena Radli┼äska, dzia┼éaczka niepodleg┼éo┼Ťciowa. - By┼éo to ┼Ťrodowisko lewicowe: pepeesowcy, ludowcy, dzia┼éacze komunizuj─ůcy. W┼Ťr├│d student├│w - przewa┼╝nie nauczyciele - opowiada profesor historii Helena Brodowska, pod koniec lat 30. sekretarka Radli┼äskiej i┬ástudentka WWP. - Radli┼äska stworzy┼éa kierunek pedagogiki spo┼éecznej; w┬á┼╝adnej polskiej uczelni nie istnia┼éa jeszcze w├│wczas ta dyscyplina. Prowadzi┼éa seminaria z┬áo┼Ťwiaty pozaszkolnej; kto si─Ö dosta┼é pod jej r─Ök─Ö, stawa┼é si─Ö spo┼éecznikiem.

Powo┼éa┼éa O┼Ťrodek Opieki nad Matk─ů i┬áDzieckiem - instytucj─Ö pomocy rodzinom bezrobotnym, w┬ákt├│rej szkolili si─Ö studenci. Tutaj, pod okiem Radli┼äskiej, pracowa┼éa Irena. Drobna, energiczna blondynka. - Spotka┼éam tam kilku dzia┼éaczy nielegalnej KPP - opowiada Irena Sendlerowa - ju┼╝ po odbyciu przez nich wyrok├│w. M─ůdrzy, szlachetni ludzie. Pod ich wp┼éywem sz┼éam ci─ůgle na lewo. (Po 1948 r.┬ázostanie cz┼éonkiem PZPR. Rzuci legitymacj─Ö po Marcu 1968).

- Przeprowadza┼éam wywiady ┼Ťrodowiskowe w┬árodzinach. Nigdy nie spotka┼éam takiej skrajnej n─Ödzy u┬áPolak├│w jak u┬á┼╗yd├│w. By┼éy rodziny ┼╝ydowskie, w┬ákt├│rych jednego ┼Ťledzia dzielono w┬ászabat mi─Ödzy sze┼Ťcioro dzieci.


Co by Józef powiedział?

W O┼Ťrodku Opieki nad Matk─ů i┬áDzieckiem udzielali bezp┼éatnie porad adwokaci. By┼é w┼Ťr├│d nich J├│zef Zysman, wuj prof. Micha┼éa G┼éowi┼äskiego. Broni┼é ubogich w┬ásprawach o┬áeksmisj─Ö, wyst─Öpowa┼é o┬áprawa dla nie┼Ťlubnych dzieci.

Irena odwiedza┼éa go potem w┬ágetcie. Zysman wys┼éa┼é syna poza mury. Napisa┼é do Ireny: Jedyn─ů drog─ů do odrodzenia ludzko┼Ťci i┬á┼Ťwiata jest wszechpot─Ö┼╝na mi┼éo┼Ť─ç. Wychowajcie mojego syna na dobrego Polaka i┬ászlachetnego cz┼éowieka (syn mieszka dzi┼Ť w┬áSzwecji).

Jesieni─ů 1942 r.┬áwyszed┼é z┬ágetta, lecz nie m├│g┼é znie┼Ť─ç ukrywania si─Ö. Kiedy Niemcy, chc─ůc wy┼éapa─ç resztki ┼╗yd├│w, og┼éosili, i┼╝ umo┼╝liwi─ů im wyjazd za granic─Ö, zg┼éosi┼é si─Ö do punktu zbornego w┬áHotelu Polskim. "Do dzi┼Ť, kiedy staj─Ö wobec jakich┼Ť zawi┼éych problem├│w moralnych (...), zadaj─Ö sobie pytanie: >>A co by na to powiedzia┼é J├│zef?<<" - napisa┼éa Irena w┬áBiuletynie ┼╗ydowskiego Instytutu Historycznego.


Ewa, Sara, Rachela

Wojna zasta┼éa j─ů na stanowisku opiekunki ┼Ťrodowiskowej w┬áWydziale Opieki Spo┼éecznej Zarz─ůdu Miasta Warszawy. Od drugiego miesi─ůca wojny Opiece Spo┼éecznej nie wolno by┼éo udziela─ç pomocy materialnej ┼╗ydom. Jednak do czasu zamkni─Öcia getta w┬álistopadzie 1940 r.┬áOpieka Spo┼éeczna na podstawie fa┼észywej dokumentacji pomaga┼éa ok. 3000 ┼╗yd├│w (pisze o┬átym Teresa Prekerowa w┬áksi─ů┼╝ce "Konspiracyjna Rada Pomocy ┼╗ydom 1942-1945").

Do stycznia 1943 r.┬áIrena Sendlerowa i┬ájej wsp├│┼épracownica Irena Schultz wchodzi┼éy do getta legalnie - okazuj─ůc legitymacje kolumny sanitarnej - i┬áprzenosi┼éy w┬áubraniu ┼╝ywno┼Ť─ç, odzie┼╝, pieni─ůdze i┬álekarstwa. Nieraz dwa, trzy razy dziennie - pisze Prekerowa. Przemyca┼éy szczepionk─Ö przeciwko tyfusowi.

"Pocz─ůtkowo kierowa┼éam si─Ö raczej pobudkami emocjonalnymi - pisze Irena Sendlerowa - zdaj─ůc sobie spraw─Ö z┬ápotworno┼Ťci wegetacji za murami, stara┼éam si─Ö pom├│c dawnym przyjacio┼éom".

Ewa Rechtman. Sko┼äczy┼éa polonistyk─Ö na uniwersytecie i┬áStudium Pracy Spo┼éeczno-O┼Ťwiatowej. Do wybuchu wojny zajmowa┼éa si─Ö w┬áOpiece Spo┼éecznej problemem ┼╝ebractwa. Przyjaciele zapewnili jej schronienie po aryjskiej stronie, ale zosta┼éa w┬ágetcie. Kierowa┼éa tam Ko┼éem M┼éodzie┼╝owym przy Komitecie Domowym przy Siennej 16 (komitety domowe, tworzone w┬ágetcie spontanicznie, pr├│bowa┼éy nie┼Ť─ç pomoc; organizowa┼éy namiastki ┼╝ycia kulturalnego). To przez Ew─Ö Irena nawi─ůza┼éa kontakty z┬áGmin─ů ┼╗ydowsk─ů i┬áCentosem - ┼╝ydowsk─ů organizacj─ů charytatywn─ů. St─ůd dostawa┼éa adresy dzieci w┬áskrajnej n─Ödzy. Ewa zgin─Ö┼éa w┬á1942 r.

Sara Go┼é─ůb-Grynbergowa, nazywana Al─ů. Absolwentka Studium Pracy Spo┼éeczno-O┼Ťwiatowej; naczelna piel─Ögniarka getta. Kierowa┼éa Ko┼éem M┼éodzie┼╝y przy Smoczej 9. To tam prof. Ludwik Hirszfeld organizowa┼é tajne szkolenie sanitarne. W┬ásierpniu 1942 r.┬ána facjatce przy Smoczej Irena po raz ostatni namawia┼éa Al─Ö, by opu┼Ťci┼éa getto; po aryjskiej stronie czeka┼éa na ni─ů c├│reczka, m─ů┼╝ i┬áschronienie. Ala odm├│wi┼éa.

Rachela Rozenthal, absolwentka polonistyki na uniwersytecie. Przed wojn─ů uczy┼éa najbiedniejsze dzieci ┼╝ydowskie z┬áWo┼éowej, Dzikiej, Nalewek. W┬ágetcie opiekunka Ko┼éa M┼éodzie┼╝y przy Pawiej. Jej m┼éodzie┼╝ organizowa┼éa zaj─Öcia dla najm┼éodszych w┬átzw. k─ůcikach dzieci─Öcych. W┬áczasie wielkiej deportacji, w┬álipcu 1942 r., zgin─Ö┼éa ca┼éa rodzina Racheli. Tu┼╝ po wojnie spotka┼éy si─Ö na ulicy. Rachela powiedzia┼éa Irenie: - Pami─Ötaj, Rachela zgin─Ö┼éa za murami razem z┬áca┼é─ů rodzin─ů, tu ┼╝yje zupe┼énie inny cz┼éowiek. I┬áwybuchn─Ö┼éa p┼éaczem. Ani m─ů┼╝, ani c├│rka nigdy nie poznali tajemnicy jej pochodzenia. Rachela zmar┼éa w┬álatach 80.


Nie jestem matk─ů, tylko gosposi─ů

"W 1942 r., kiedy zacz─Ö┼éy si─Ö masowe wysiedlenia - opowiada Irena Sendlerowa w┬áksi─ů┼╝ce >>Ten jest z┬áojczyzny mojej<< W┼éadys┼éawa Bartoszewskiego - (...) wy┼éoni┼éy si─Ö nowe zadania - wyprowadzi─ç jak najwi─Öcej ┼╗yd├│w, a┬áprzede wszystkim dzieci ┼╝ydowskie, poza mury getta. Nasze mo┼╝liwo┼Ťci finansowe coraz bardziej si─Ö kurczy┼éy i┬ázapewne nie byliby┼Ťmy w┬ástanie kontynuowa─ç tej dzia┼éalno┼Ťci, gdyby nie fakt, ┼╝e w┬áowym czasie powsta┼éa Rada Pomocy ┼╗ydom".

Rada Pomocy ┼╗ydom "┼╗egota" dysponowa┼éa du┼╝o wi─Ökszymi pieni─Ödzmi ni┼╝ wydzia┼é opieki. By┼éa finansowana przez Delegatur─Ö Rz─ůdu na Kraj. Konspiratorzy z┬áOpieki Spo┼éecznej podj─Öli ┼Ťcis┼é─ů wsp├│┼éprac─Ö z┬á┼╗egot─ů. Irena Sendlerowa zosta┼éa kierowniczk─ů referatu dzieci─Öcego.

Do dzi┼Ť ┼Ťni jej si─Ö mieszkanie w┬ágetcie. M├│wi rodzicom: - Umieszcz─Ö wasze dziecko u┬ádobrej, polskiej rodziny albo w┬ázak┼éadzie opieku┼äczym. Matka i┬ábabka rzucaj─ů si─Ö na dziecko, obsypuj─ů je poca┼éunkami. P┼éacz, spazmy. Ojciec pyta: - Jaka jest gwarancja, ┼╝e dziecko prze┼╝yje wojn─Ö? Irena: - ┼╗adna. Nie wiem nawet, czy wyjd─Ö z┬ánim teraz ┼╝ywa z┬ágetta.

W tych snach oni wci─ů┼╝ nie oddaj─ů dziecka. Nazajutrz Irena zn├│w wraca do ich mieszkania, ale ono jest ju┼╝ puste.

┼Üni si─Ö Irenie ch┼éopczyk ┼╝ydowski, kt├│rego zabiera od przybranej rodziny, bo szmalcownicy ┼╝─ůdaj─ů okupu. Irena wiezie ch┼éopca tramwajem do kolejnego domu. Ma┼éy szlocha: - Ile mo┼╝na mie─ç mamu┼Ť?

Opisa┼éa po wojnie, jak ┼╝ydowskie matki - nieraz miesi─ůcami - przygotowywa┼éy swoje dzieci do ┼╝ycia po aryjskiej stronie. Jak zmienia┼éy im to┼╝samo┼Ť─ç. Ty nie jeste┼Ť Icek, tylko Jacek. Nie Rachela, tylko Roma. A┬ája nie jestem twoj─ů matk─ů, tylko by┼éam u┬áwas gosposi─ů.

W 1965 r.┬áIrena Sendlerowa zosta┼éa odznaczona medalem "Sprawiedliwy w┼Ťr├│d Narod├│w ┼Üwiata". W┬á1983 r.┬ápojecha┼éa do Jerozolimy i┬áposadzi┼éa cedr w┬áAlei Sprawiedliwych. Ro┼Ťnie na wprost wyj┼Ťcia z┬ápawilonu dzieci─Öcego muzeum Yad Vashem. Jeden z┬áocalonych zapyta┼é j─ů wtedy: - Jak matka mog┼éa mnie odda─ç? Odpowiedzia┼éa: - Odda┼éa pana z┬ámi┼éo┼Ťci.


Nie czekaj do jutra

Gdy w┬á"Gazecie" ukaza┼é si─Ö reporta┼╝ ">>┼╗ycie w┬ás┼éoiku<< trwa dziesi─Ö─ç minut", u┬áIreny rozdzwoni┼é si─Ö telefon. Nieznajomy z┬áGda┼äska rozp┼éaka┼é si─Ö; poruszy┼éa go historia nastolatek, kt├│re opowiadaj─ů Ameryce o┬ápolskiej dziewczynie z┬á┼╗egoty. Kto┼Ť powiedzia┼é: - Do┼Ť─ç tej ┼╝ydowszczyzny! Agata Bara┼äska z┬áOtwocka przys┼éa┼éa nar─Öcze fio┼ék├│w.

Korespondencja Agaty Bara┼äskiej i┬áIreny Sendlerowej trwa rok. Nigdy si─Ö nie spotka┼éy. Agata ma lat 30, Irena Sendlerowa - 91. ┼ü─ůczy je fakt sprzed prawie wieku - ma┼éa Irena przychodzi┼éa do sklepu w─Ödliniarskiego pradziadk├│w Agaty przy ulicy Warszawskiej w┬áOtwocku.

Z listu Ireny Sendlerowej do Agaty Bara┼äskiej z┬áOtwocka: Ka┼╝dego roku, w┬ákwietniu, my┼Ťl─Ö o┬ápowsta┼äcach z┬ágetta. By┼éa wtedy pi─Ökna pogoda. Kiedy rozmodleni warszawiacy wyszli z┬áko┼Ťcio┼é├│w, ujrzeli czarn─ů chmur─Ö nad gettem. Nikt nie pom├│g┼é, poza pojedynczymi ┼╝o┼énierzami AK. ┼Üwiat dostawa┼é meldunki od polskiego podziemia, ale milcza┼é. Agata starannie uk┼éada listy Ireny w┬áteczce. M├│wi, ┼╝e dzi─Öki nim zrozumia┼éa, co jest w┬á┼╝yciu wa┼╝ne.

Do firmy, w┬ákt├│rej Agata jest asystentk─ů dyrektora, przychodz─ů cz─Östo listy z┬ápro┼Ťb─ů o┬ápieni─ůdze. - One trafiaj─ů zwykle do kosza - opowiada. - Ja my┼Ťla┼éam o┬átym, ┼╝e powinnam jako┼Ť ludziom pomaga─ç, ale zawsze odk┼éada┼éam to na jutro. A┼╝ kiedy┼Ť zatrzyma┼éam dwa listy.

Odt─ůd raz na kwarta┼é Agata wysy┼éa 50 z┼é fundacji wspieraj─ůcej dzieci chore na bia┼éaczk─Ö. Organizuje te┼╝ pomoc dla rodziny inwalid├│w z┬ác├│reczk─ů chor─ů na niewydolno┼Ť─ç nerek. Zebra┼éa dla niej w┼Ťr├│d pracownik├│w firmy 1500 z┼é, od swojej rodziny - 1000 z┼é i┬áwysy┼éa jej paczki. - Bo korespondencja z┬ápani─ů Iren─ů u┼Ťwiadomi┼éa mi - m├│wi Agata - ┼╝e nie wolno czeka─ç do jutra.


Przed egzekucj─ů

Gestapo przysz┼éo noc─ů. 20 pa┼║dziernika 1943 r.┬á- imieniny Ireny, ulica Ludwiki 6 na Woli. Zd─ů┼╝y┼éy dopiero zasn─ů─ç: Irena, jej ci─Ö┼╝ko chora na serce matka oraz ┼é─ůczniczka Janina Grabowska. Pod le┼╝ak, na kt├│rym ┼Ťpi ┼é─ůczniczka, wsun─Ö┼éy torb─Ö z┬ápieni─Ödzmi ┼╗egoty - zapomogami dla ukrywanych ┼╗yd├│w.

Na stole le┼╝─ů w─ůskie paski bibu┼éy - kartoteka ┼╗egoty. Prawdziwe i┬áfa┼észywe nazwisko dziecka, zaszyfrowany adres rodziny, u┬ákt├│rej przebywa. ┼╗eby by┼éo wiadomo, gdzie posy┼éa─ç pieni─ůdze i┬á┼╝eby po wojnie dzieci mog┼éy odzyska─ç to┼╝samo┼Ť─ç.

Wiele razy Irena ─çwiczy┼éa ten wariant: gestapo wali do drzwi, ona chwyta kartotek─Ö i┬áwyrzuca przez okno do ogr├│dka. Teraz wyjrza┼éa - pod oknem Niemcy. Janina Grabowska chowa bibu┼éki pod pach─Ö. Niemcy ich nie znajd─ů. Odrywanie pod┼é├│g, rozpruwanie poduszek. Le┼╝ak zapad┼é si─Ö, Niemcy nie zajrzeli pod p┼é├│tno do ko┼äca rewizji. Wyprowadzili Iren─Ö w┬ákapciach.

Nigdy nie opowiedzia┼éa ani c├│rce, ani przyjacio┼éom, co prze┼╝y┼éa na Pawiaku. W┬ájej listach i┬áwspomnieniach mo┼╝na znale┼║─ç strz─Öpki informacji. W┼éa┼Ťcicielka pralni - skrzynki kontaktowej - nie wytrzyma┼éa tortur i┬áwyda┼éa Iren─Ö.

Przez Ann─Ö Sipowicz, dentystk─Ö, otrzyma┼éa gryps od ┼╗egoty: robimy wszystko, by ci─Ö wyrwa─ç z┬ápiek┼éa. "Do dzi┼Ť mam >>wizyt├│wki<< tych nadludzi na swoim ciele" - pisze Irena.

Rankiem w┬álutym 1944 r.┬áwywo┼éano Iren─Ö z┬áceli. Z┬ágrup─ů innych skazanych pojecha┼éa do siedziby gestapo na Szucha. Czekaj─ů na egzekucj─Ö; zjawia si─Ö ┼╝o┼énierz z┬ározkazem, ┼╝e ma odprowadzi─ç Iren─Ö Sendler na dodatkowe ┼Ťledztwo. Na rogu dzisiejszej alei Wyzwolenia krzyczy po polsku: - Uciekaj! Tego wieczoru rozklejaj─ů w┬ámie┼Ťcie afisze z┬álist─ů rozstrzelanych. Jest na niej nazwisko Sendler.


Dolary pod czarnymi kluskami

Tego dnia, gdy aresztowano Iren─Ö, Maria Palester pobieg┼éa na Pr├│┼╝n─ů do W┼éadys┼éawa P. Maria kierowa┼éa akcj─ů do┼╝ywiania niemowl─ůt, spotyka┼éa Iren─Ö w┬ásiedzibie Warszawskiego Towarzystwa Medycyny Zapobiegawczej. Z┬áokien biura na rogu Z┼éotej i┬á┼╗elaznej patrzy┼éy obie na getto, na most nad ┼╗elazn─ů. W┬áswoim mieszkaniu przy ┼üowickiej Maria ukrywa┼éa ┼╗yd├│w. Jej m─ů┼╝ Henryk, lekarz, nie poszed┼é do getta.

Wi─Öc Maria biegnie do W┼éadys┼éawa P. i┬áprosi o┬áratunek dla Ireny. W┼éadys┼éaw P. preparuje fa┼észywe papiery za pieni─ůdze, pije z┬áNiemcami, wyci─ůga za ┼éap├│wki wi─Ö┼║ni├│w z┬áPawiaka, wywozi z┬ágetta dzieci pod ┼Ťmieciami. M├│wi do Marii: - ┼Ümierdz─ůca sprawa, grozi czapa, potrzebna wielka suma.

C├│rka Marii Ma┼égorzata Palester, lekarka, pami─Öta plecak, w┬á┼Ťrodku - czarny makaron i┬ákasza. Niesie plecak na Pr├│┼╝n─ů do W┼éadys┼éawa P., prowadzi j─ů mama. Pod kluskami le┼╝─ů paczki dolar├│w. Helena Grobelna, ┼╝ona prezesa ┼╗egoty, napisa┼éa po wojnie: "Poniewa┼╝ ob. Sendlerowa (...) by┼éa jedyn─ů osob─ů, kt├│ra zna┼éa na pami─Ö─ç zaszyfrowane miejsca ukrycia dzieci - Prezydium Rady Pomocy ┼╗ydom czyni┼éo starania o┬áuratowanie jej".

Irena nigdy si─Ö nie dowiedzia┼éa, jak─ů kwot─Ö zap┼éaci┼éa za jej ┼╝ycie ┼╗egota. Niemiec, kt├│ry wzi─ů┼é ┼éap├│wk─Ö i┬áwyprowadzi┼é Iren─Ö z┬ágestapo, zosta┼é zes┼éany na front wschodni. Ma┼égorzata Palester, dziewczynka z┬ádolarami w┬áplecaku, do dzi┼Ť czuwa nad zdrowiem Ireny Sendlerowej. W┬áczwartek 24 maja, w┬átrakcie rozmowy z┬áameryka┼äskimi uczennicami, Ma┼égorzata Palester mierzy jej ci┼Ťnienie. Jest w┬ánormie.


Butelka, czyli słoik

Po ocaleniu z┬áegzekucji Irena z┬áfa┼észywymi dokumentami zn├│w dzia┼éa┼éa w┬á┼╗egocie, ukrywa┼éa si─Ö. Ci─Ö┼╝ko chora matka przys┼éa┼éa jej karteczk─Ö: "Niemcy znowu ci─Ö szukali, nie wolno ci wst─ůpi─ç do mnie". Nie mog┼éa przyj┼Ť─ç na pogrzeb matki wiosn─ů 1944 r.

Kartotek─Ö ┼╗egoty od powrotu z┬áPawiaka wk┼éada┼éa zawsze do butelki i┬ázakopywa┼éa w┬áogr├│dku willi przy Lekarskiej 9 (w przedstawieniu ameryka┼äskie uczennice m├│wi─ů: s┼éoik). Mieszka┼éa tu jej przyjaci├│┼éka i┬á┼é─ůczniczka Jadwiga Piotrowska. Przez jej dom przewin─Ö┼éo si─Ö trzydzie┼Ťcioro ┼╝ydowskich dzieci.

Po wojnie Irena przekaza┼éa kartotek─Ö Adolfowi Bermanowi, kt├│ry w┬á┼╗egocie by┼é sekretarzem, a┬áod 1947 r.┬á- przewodnicz─ůcym Centralnego Komitetu ┼╗yd├│w w┬áPolsce. Komitet odbiera┼é dzieci i┬áumieszcza┼é we w┼éasnych zak┼éadach, a┬ápotem wysy┼éa┼é do Izraela. W┬áksi─ů┼╝ce o┬á┼╗egocie Teresa Prekerowa wymienia liczb─Ö 2500 dzieci uratowanych dzi─Öki Sendlerowej i┬ájej wsp├│┼épracownikom. Ogr├│dek przy Lekarskiej istnieje do dzi┼Ť. Dziko zaro┼Ťni─Öty, ze star─ů jab┼éoni─ů po┼Ťrodku, pod kt├│r─ů Irena i┬áJadwiga zakopywa┼éy butelk─Ö.


Piasek na patelni

Wybuch Powstania zastaje Iren─Ö w┬ámieszkaniu Marii i┬áHenryka Palestr├│w przy ┼üowickiej na Mokotowie. Jest z┬áni─ů Stefan Zgrzembski, dzia┼éacz PPS, kt├│ry dot─ůd ukrywa┼é si─Ö w┬áOtwocku i┬ána Pradze. Przed wojn─ů sko┼äczy┼é prawo na Uniwersytecie Warszawskim, znali si─Ö z┬áIren─ů od lat 30. Pobior─ů si─Ö po wojnie.

11 sierpnia Niemcy pal─ů domy w┬átej cz─Ö┼Ťci Mokotowa. Oko┼éo trzydziestu os├│b kryje si─Ö w┬ápiwnicach przy ┼üowickiej 54. Maj─ů eter, narz─Ödzia chirurgiczne, banda┼╝e - tworz─ů punkt sanitarny. W┬ápo┼éowie wrze┼Ťnia w┬át┼éumie warszawiak├│w wychodz─ů z┬ámiasta. Na Ok─Öciu zajmuj─ů baraki. Niemcy trzymali w┬ánich ┼╗yd├│w, a┬ápotem ┼╝o┼énierzy radzieckich. Wsz─Ödzie pluskwy i┬áwszy. Na ┼Ťcianie wisi obrazek Kremla. Zak┼éadaj─ů tu szpital PCK. Do marca 1945 r.┬áIrena pracuje jako piel─Ögniarka. Jest z┬áni─ů Anna (imi─Ö zmienione), dziewczynka z┬ágetta. Przez rok po wojnie b─Öd─ů mieszka─ç razem w┬ánorze po┼Ťr├│d gruz├│w na Siennej.

Anna do dzi┼Ť przyja┼║ni si─Ö z┬áIren─ů. - Traktowa┼éa mnie jak c├│rk─Ö - m├│wi. Anna pami─Öta scen─Ö z┬áOk─Öcia, kiedy chorowa┼éa na zapalenie zatok - Irena grzeje na patelni piasek, wsypuje do po┼äczochy i┬ádelikatnie przyk┼éada do czo┼éa Anny.


Czy on mnie słyszy?

- Irena ratowa┼éa dzieci, a┬áz trojga w┼éasnych dwoje straci┼éa - m├│wi Ma┼égorzata Palester. W┬á1949 r.┬áci─Ö┼╝arn─ů Iren─Ö przes┼éuchiwano na UB. Jej synek rodzi si─Ö za wcze┼Ťnie. Umiera po kilku tygodniach.

W 1963 r.┬ádwunastoletni Adam przechodzi zaka┼╝enie krwi i┬á┼Ťmier─ç kliniczn─ů. - Mama w┬áczasie wojny stwierdzi┼éa, ┼╝e B├│g si─Ö odwr├│ci┼é od ludzi - opowiada c├│rka Janka Zgrzembska. - Potem nie by┼éa religijna. Ale gdy umiera┼é Adam, zacz─Ö┼éa si─Ö modli─ç. I┬áAdam wr├│ci┼é z┬átamtego ┼Ťwiata.

Jednak zaka┼╝enie uszkodzi┼éo mu zastawki. Badania w┬áSzwecji op┼éacili przyjaciele Ireny, ┼╗ydzi. Potrzebna by┼éa operacja, lecz Adam nie m├│g┼é si─Ö na ni─ů zdecydowa─ç. Umar┼é nagle we wrze┼Ťniu 1999 r.┬áMia┼é czterdzie┼Ťci osiem lat, by┼é absolwentem bibliotekoznawstwa. Irena powiedzia┼éa, ┼╝e ma chyba serce z┬ákamienia, skoro prze┼╝y┼éa jego ┼Ťmier─ç. Przy jej ┼é├│┼╝ku stoi du┼╝a fotografia Adama. Napisa┼éa w┬áli┼Ťcie do Agaty z┬áOtwocka: "Czy on mnie s┼éyszy, ja tego nie wiem".


Pod biurkiem

Janka Zgrzembska, urodzona dwa lata po wojnie, pami─Öta nieustann─ů t─Ösknot─Ö za mam─ů. - Byli┼Ťmy z┬ábratem zm─Öczeni tym jej wiecznym spo┼éecznikostwem - opowiada.

Irena Sendlerowa pracowa┼éa w┬áOpiece Spo┼éecznej, szkole medycznej, Ministerstwie Zdrowia. Wyci─ůga┼éa z┬án─Ödzy tzw. gruzinki - dziewcz─Öta, kt├│re w┬ágruzach Warszawy oddawa┼éy si─Ö prostytucji. Organizowa┼éa dla nich Dom Pomocy w┬áHenrykowie. Tworzy┼éa domy dla sierot i┬ástarc├│w. Poradnie ┼╝ycia rodzinnego. Dzienne pogotowia dla dzieci. Szkoli┼éa opiekun├│w spo┼éecznych. Przesz┼éa na emerytur─Ö w┬á1967 r., ale do 1984 r.┬ápracowa┼éa jeszcze w┬ászkolnej bibliotece.

- Mamie si─Ö wydawa┼éo, ┼╝e musi si─Ö po┼Ťwi─Öci─ç biednym - opowiada Janka. - By┼éa u┬ánas gosposia, ciep┼ée obiady, dom pozornie dobrze funkcjonowa┼é. Ale wszystkie uczucia i┬áczas oddawa┼éa innym.

Mieszkali przy Belwederskiej. Janka siadała pod biurkiem ojca, ojciec całymi dniami stukał na maszynie. Co pisał? Może przygotowywał się do lekcji, uczył historii w szkole. W 1957 r. odszedł od nich. Wkrótce zmarł na wylew, miał 49 lat.


Za mało zrobiłam

W czarnej sukni i┬áczarnej opasce na siwych w┼éosach, male┼äka, z┬áb┼éyskiem w┬áoczach. Obok fotografii syna postawi┼éa sztuczne s┼éoneczniki od ameryka┼äskich dziewcz─ůt, symbol stanu Kansas, w┬ákt├│rym mieszkaj─ů.

Przygotowa┼éa dla mnie kartk─Ö. Punkt pierwszy, podkre┼Ťlony: "Nic bym sama nie zrobi┼éa". Punkt drugi, ┼é─ůcznicy: Irena Schultz, Jadwiga Piotrowska, Janina Grabowska, Jadwiga Bilwin, Iza Kuczkowska, Wanda Drozdowska, Lucyna Franciszkiewicz, Stanis┼éaw Papuzi┼äski, R├│┼╝a Zawadzka, Jadwiga Deneka.

Punkt trzeci: "Oraz grono szlachetnych osób". Wymieniła ich nazwiska i zasługi w Biuletynie Żydowskiego Instytutu Historycznego z 1963 r. na czternastu stronach. - Bo żeby uratować jedno dziecko - mówi Irena Sendlerowa - trzeba było pomocy dziesięciu osób. A ja za mało zrobiłam.

W lipcu 1993 r.┬áwyst─ůpi┼éa na spotkaniu ku czci Sprawiedliwych "Czy oboj─Ötno┼Ť─ç mo┼╝e zabi─ç?". Zawieziono j─ů do mikrofonu na w├│zku inwalidzkim. Zapyta┼éa: - Czy 4 tysi─ůce Sprawiedliwych na 25 milion├│w Polak├│w przed wojn─ů to du┼╝o, czy ma┼éo? Czy spowiadacie si─Ö, rodacy, z┬ágrzechu antysemityzmu? "Nie mamy si─Ö czym chwali─ç - stwierdzi┼éa - raczej winni┼Ťmy czu─ç za┼╝enowanie. Jest i┬áby┼é antysemityzm, w┬áczasie wojny byli i┬átacy, kt├│rzy si─Ö cieszyli, ┼╝e Hitler robi za nas t─Ö brudn─ů robot─Ö".

Ma┼égorzata Palester obliczy┼éa, ┼╝e spo┼Ťr├│d dwudziestu ┼╗yd├│w, kt├│rzy przewin─Öli si─Ö przez mieszkanie jej rodzic├│w na Mokotowie, dziesi─Öciu zgin─Ö┼éo - w┬áwyniku szanta┼╝u. Anna pami─Öta, jak w┬ámieszkaniu przy Obozowej szmalcownicy kazali jej bratu zdj─ů─ç spodnie.

Par─Ö miesi─Öcy temu Irena Sendlerowa napisa┼éa do przyjaci├│┼é w┬áIzraelu: "Nie wiem, czy chcecie mnie jeszcze zna─ç...". W┼éa┼Ťnie zacz─Ö┼éa si─Ö dyskusja o┬ámordzie w┬áJedwabnem.

"Potrzebna jest Polakom spowied┼║" - pisze Irena Sendlerowa. I┬áog├│lnonarodowa pielgrzymka do Jedwabnego, jak do Cz─Östochowy. "Tam, na kl─Öczkach, z┬ánajwi─Öksz─ů pokor─ů, powinni┼Ťmy ca┼éowa─ç ziemi─Ö zroszon─ů krwi─ů (...). Znaj─ůc jednak dobrze swoich rodak├│w - obawiam si─Ö, ┼╝e do tego nie dojdzie".


Jakie ty grzechy masz na sumieniu?

Z listu do Agaty Bara┼äskiej: "Tu┼╝ po wojnie pisano na mnie donosy, ┼╝e ukrywam w┼Ťr├│d pracownik├│w ludzi z┬áAK, wzywano mnie na UB. By┼éam w┬áci─ů┼╝y, dziecko urodzi┼éo si─Ö przedwcze┼Ťnie".

Koniec lat 40. ┼╗oliborz, mieszkanie pu┼ékownika Zbigniewa Paszkowskiego i┬ájego ┼╝ony Ireny Majewskiej. Paszkowski choruje, przynie┼Ťli mu z┬ápracy pilny dokument do podpisu. Od 1945 r.┬ájest szefem Urz─Ödu Bezpiecze┼ästwa Publicznego na terenie Warszawy. Jego ┼╝ona jest ┼╗yd├│wk─ů; ┼╝ycie zawdzi─Öcza Irenie, kt├│ra w┬áczasie wojny ukry┼éa j─ů w┬ápodwarszawskich W┼éochach. Teraz Majewska podaje kaw─Ö i┬áchwyta strz─Öp rozmowy: "aresztowa─ç t─Ö Sendler". Wywo┼éuje z┬ápokoju m─Ö┼╝a, b┼éaga o┬áratunek dla Sendlerowej. Paszkowski nie podpisze dokumentu.

Tę historię Irena Majewska opowiedziała Irenie Sendlerowej dopiero w 1956 r. - Spłaciłam dług wobec ciebie - powiedziała.

W 1967 r.┬ác├│rka Ireny zdaje egzamin na polonistyk─Ö na Uniwersytecie Warszawskim. Jest na li┼Ťcie przyj─Ötych. Nagle znika z┬álisty. Irena interweniuje u┬ázast─Öpczyni dziekana. Przyjmuje Iren─Ö serdecznie: - To jakie┼Ť nieporozumienie - m├│wi ciep┼éo. Trzy dni p├│┼║niej rozmawia z┬áIren─ů na stoj─ůco: - Sprawa bardzo skomplikowana.

Irena mdleje pod jej gabinetem. - Na Pawiaku nie by┼éam tak za┼éamana jak po tej rozmowie - wspomina dzi┼Ť. W┬ádomu Janka pyta z┬áwyrzutem: - Mamo, jakie ty grzechy masz na sumieniu, ┼╝e mnie skre┼Ťlili? Sko┼äczy┼éa studia zaocznie. - Ca┼ée ┼╝ycie ci─ůgn─Ö┼éy si─Ö za mn─ů szepty: "to ┼╗yd├│wka, sprzyja ┼╗ydom" - m├│wi Irena Sendlerowa. - Mia┼éam etykietk─Ö "┼╝ydowskiej matki".

Janka Zgrzembska: - Mama nie m├│wi┼éa mi o┬áswojej dzia┼éalno┼Ťci. To wychodzi┼éo przy okazji wizyt r├│┼╝nych ludzi. Pyta┼éam: - Kto to? Moja ┼é─ůczniczka... i┬ána tym koniec. W┬á1988 r.┬ápojecha┼éam do Izraela, dotkn─Ö┼éam drzewka mamy w┬áAlei Sprawiedliwych, na nazwisko Sendler otwiera┼éy si─Ö przede mn─ů wszystkie drzwi. Dopiero wtedy zrozumia┼éam, co ona zrobi┼éa.



<< powr├│t


wersja do druku

Nasz rachunek: Bank PEKAO S.A., IV O. W-wa, nr: 08 1240 1053 1111 0000 0441 1204
Nasz KRS: 0000097668

wersja polska english version